Sklepy z herbatą

Artykuły sklepu z herbatą

Dla wszystkich chcących zakupić sobie najlepszą dla siebie herbatę, sklep z herbatą to największa biblioteka herbat.


   sty 09

Niesamowity smak Yunnan


Podczas ostatnich wakacji w Grecji przydarzyła mi się niesamowita przygoda herbaciana! Pewnego upalnego popołudnia przechadzając się uroczymi uliczkami miasta bogów, wstąpiliśmy do okolicznej herbaciarni. Malutka knajpka zachęcała przechodniów słodką mieszaniną zapachów. Oboje z narzeczonym zamówiliśmy mrożoną herbatę aby nieco się ochłodzić. Napoje bardzo nam zasmakowały Kevin stwierdził nawet, że to najlepsza herbata jaką kiedykolwiek pił. Nie mogliśmy jednak dowiedzieć się jak się nazywa, ponieważ zupełnie nie rozumieliśmy tłumaczeń kelnera, posługującego się chyba jakimś wschodnim akcentem. Domyślaliśmy się tylko, że sam dokładnie nie wie co to za herbata. Byliśmy na tyle zdeterminowani, że odnaleźliśmy kierownika herbaciarni, który wskazał nam stragan na którym zakupił liście herbaty, którą piliśmy. Podążyliśmy natychmiast tropem wspaniałej herbaty. Na straganie jednak zrozumieliśmy, że nie będzie nam łatwo zidentyfikować napoju, sprzedawca nie pamiętał dokładnie którą herbatę sprzedał kierownikowi! Po długim namyśle wymienił trzy nazwy czarnych herbat. Po powrocie do domu kupiliśmy je wszystkie i już po chwili degustacji zgodnie wykrzyknęliśmy ?to ona!?, pijąc drugą z herbat, zakupionych na greckim straganie. Okazało się, że nazywa się Yunnan. Zawsze gdy ją pijemy przypominają się nam wakacje i nasze zabawne podążanie tropem czarnej herbaty.

Promowane strony

Napojami o lekkim aromacie i słodkawym smaku oraz takimi, które ułatwiają trawienie są niewątpliwie zielone herbaty sklep który ma w swojej ofercie takie herbaty jest dla niektórych osób jak apteka.


   sty 09

Legenda o Golden Nepal

Mieszkał niegdyś pewien sympatyczny staruszek w miejscu zwanym Golden Nepal. Była to mała wioska, w której mieszkańcy dobrze się znali i wiedzieli o sobie niemal wszystko. Sympatycznego staruszka miejscowi nazywali żartobliwie zielarką, zajmował się bowiem tajemniczą sztuką mieszania ziółek, kwiatów i przypraw. Komponował własne receptury lekarstw i pełnił w wiosce rolę znachora choć otaczała go aura swoistego szamana. Nikt nie traktował go jednak do końca poważnie i staruszek zdawał sobie z tego sprawę. Pomimo dystansu do własnej osoby, w głębi serca pragnął w wiosce zasłynąć z przełomowego odkrycia, które zrewolucjonizuje świat medycyny. Pewnego dnia spotkał innego staruszka, niemal tak wiekowego jak on sam. Był to wędrowny kupiec z dalekiego wschodu, trafił do chatki miejscowej ?zielarki? i zaoferował mu sprzedaż drogocennej rośliny przynoszącej spełnienie marzeń dla każdego, kto ją nabędzie. Staruszek nie był zamożny, postanowił jednak pójść na całość i zaryzykować spełnienie swoich snów. Po całonocnych eksperymentach w towarzystwie starych flakoników, garnuszków, kociołków i pipetek staruszek w pocie czoła uwarzył magiczny napój o aromatycznym, cudownym zapachu, którym ludzie delektują się po dziś dzień, znając go pod nazwą czarnej herbaty Golden Nepal.

Promowane strony

W każdym menu dla dzieci, na pierwszym miejscu powinny się znaleźć herbaty owocowe ponieważ dzieci je uwielbiają, a dodatkowo są one dla nich bardzo zdrowe.


   sty 09

Terry Lapsang Souchong

Ludzie mają dużą potrzebę akceptacji, często starają się zaimponować większej grupie osób, koloryzują prawdę o sobie, zniekształcając prawdę o innych, w takich warunkach kiełkuje niezgoda. Jest to sytuacja szczególnie niezdrowa, gdy niewinne mity i powiastki przekształcają się w odarte ze skrupułów, krwiożercze plotki. Moja opowieść pozostaje na szczęście w obszarze nieszkodliwych legend. Była sobie pewnego razu pewna nieśmiała kobieta o imieniu Terry. Nigdy nie mówiła dużo, za to o niej mówiło się dużo w jej otoczeniu. Swoją tajemniczością wzbudzała wiele podejrzeń. Pogłoski mówiły, że podszywa się pod osobę, która przyczyniła się do powstania nowego gatunku czarnej herbaty. Wydawało mi się to skrajnie nieprawdopodobne. Skąd w ogóle takie pomysły? Przekonana o absurdalności zarzutu, postanowiłam sama dowiedzieć się prawdy i poszłam w odwiedziny do Terry. Początkowo była wobec mnie bardzo nieufna, dużo czasu zajęło mi zrozumienie jej zagadkowego milczenia, aż do czasu gdy poczęstowała mnie kiedyś w swym domu herbatą, na której opakowaniu spostrzegłam nazwę: Terry Lapsang Souchong! Wszystko natychmiast wyjaśniło się w mojej głowie! Terry rzeczywiście jest twórczynią receptury jednej z czarnych herbat! Teraz, gdy znam ją lepiej, wiem, że nie jest też wcale nieśmiała a jedynie skromna.


   sty 09

Bogactwo czarnej herbaty

Będąc u mojej koleżanki, pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę była ogromna półka, z której patrzyły na mnie ze trzy tuziny kolorowych paczuszek i słoiczków. Nigdy przedtem nie wiedziałam, że mam zaszczyt znać prawdziwą koneserkę herbat! Nic dziwnego Basia zawsze była skromną osobą, zechciała mi jednak uchylić nieco rąbka sekretnej herbacianej wiedzy. Wiedziałam już wcześniej, że istnieje herbata zielona czy czarna, natomiast nie wyobrażałam sobie nawet, że mogą być jeszcze herbaty białe, żółte czy czerwone! Nigdy nie zwracałam uwagi na kolor płynów w moim kubku w pośpiechu wychylając go przed wybiegnięciem do pracy. Okazało się jednak, że nie chodzi tu właściwie o kolory, ale smaki, aromaty i niezliczone gatunki herbat, mnożące się w nieskończoność zależnie od ich właściwości. Sama herbata czarna ma na przykład aż dwadzieścia różnych odmian: Assam Leaf (liściasta), Assam Broken (łamana), Ceylon Dimbula, Ceylon Nuwara Eliya, Darjeeling First Flush, Darjeeling, Inbetween, Darjeeling Second Flush, Earl Grey, English Breakfast, Golden Nepal, Irish Breakfast, Keemun, Kenya GFOP-1 Marinyn, Kenya GFOP-1 Milima, Mu Dan, Nilgri, Rosyjska herbata liściasta, Tea Flower, Terry Lapsang, Souchong, Yunnan. Podróżując palcem po mapie i degustując zaparzone herbatki o fantazyjnych smakach, poznałam pokrótce historię każdej z nich, okazało się, że napoje te bywały inspiracją do tworzenia legendy i miejscowych opowieści. Muszę przyznać Wolterowi rację – podróże kształcą! Nawet te fikcyjne.


   sty 09

Shen Nung i inne legendy

Żył w Chinach pewien zielarz o imieniu Shen Nung. Na co dzień wydawał się nudnym, smutnym staruszkiem. Prowadził jednak drugie tajemnicze życie związane z jego zielarską pasją. Lubił wystawać długimi godzinami nad swoim kociołkiem dymiącym oparami, dorzucając do niego różnych składników lub stojąc w otwartym oknie szukać natchnienia do nowych eksperymentów. Podczas jednego z wietrznych dni przez otwarte okiennice Shen?a uroniony przez drzewo listek wpadł do kociołka z gorącą wodą, tworząc prababkę dzisiejszej czarnej herbaty.

Kiedy indziej w Chinach dowiadujemy się o mającym tam miejsce krwawym incydencie, spowodowanym zawiścią ludzką. Pewien okrutnik chcąc pozbawić na wieki swego wroga rozkoszy snu wyciął mu powieki i wyrzucił. Natura nie mogąc zaakceptować tego haniebnego występku zamieniła zło w dobro i z wyciętych powiek wyrosło pierwsze herbaciane drzewo.

Pewnego razu pewien indyjski książę pokochał herbatę. Wyjechał z nią do Chin by tam głosić wszem i wobec jej aromatyczne wdzięki. Niestety nie była to miłość czysta, herbata była bowiem dla księcia jak narkotyk. Dzięki niej czuł się zrelaksowany i poddawał się medytacjom, nie był jednak księciem szczęśliwym – cierpiał na bezsenność. Wykorzystując więc herbatę pozbył się tej dolegliwości


   sty 09

Mu Dan

Mu Dan to wioska, która słynie z swojej czarnej herbaty, każdy przyjeżdża, aby napić się jej właśnie tam, bo ponoć nigdzie nie smakuje tak samo wyśmienicie i tak samo wspaniale. Turyście przyjeżdżają tu z całego świata, w każdym domu można się napić tej wspaniałej herbaty. Napoju stworzył król, który rządził wioską bardzo dawno. Zakochał się on w pewnej wieśniaczce, jak wiadomo czy ona tego chciała czy nie musiała go poślubić. Odbyło się wielkie wesele, zaproszeni byli królowie z dalekich krain. Obecna już królowa przepłakała całe wesele, łzy spadały do filiżanki z herbata, jaka specjalnie dla niej przygotował król podczas jednej z wypraw do lasu. Czarna herbata nie była niczym wyśmienitym, dlatego też królowa jej nie piła, aż pełna łez filiżanka zaczęła dziwnie, ale za to bardzo delikatnie i ładnie pachnieć. Królowa odruchowo napiła się napoju, który teraz wydawał się być czymś zupełnie innym. Czarna herbata sprawiła, iż zakochała się ona szaleńczo w królu, dlatego Mu Dan jest czarna herbata szczęścia.


   sty 09

Legneda o herbacie

Dawno temu żył sobie w malej wiosce mały dziwny chłopczyk, który nie potrafił mówić, ale zmysł smaku miał nie powtarzalny, potrafił odróżniać różne dziwne smaki i zapachy. Pewnego razu został porwany, każdy w wiosce myślała, że on uciekła, bo miał dość swojego życia. Okazało się, że porwał go pewien mężczyzna, który wymyślił sobie, że dzięki jego zmysłom zostanie kimś sławnym. Kazał chłopcu wymyślić czarną herbatę, dzięki której uda mu się oczarować pewną księżniczkę, a jak się już z nią ożeni to zostając królem będzie kimś wyjątkowym, obiecywał, że wtedy i mu niczego nigdy nie zabraknie i że weźmie go ze sobą do pałacu. Chłopiec nie wierzył w słowa mężczyzny jednak mimo to znając księżniczkę starał się stworzyć dla niej coś wyjątkowego. Trwało to sporo czasu z małego chłopca stal się mężczyzną wymyślił napój, który oczarował go samego jednak innym napojem zabił złego mężczyznę, a czarna herbata zawładnęła sercem księżniczki. Został królem, a swój napój nazwał sowim imieniem i od dziś w każdym domu w królestwie piło się czarną herbatę Keemun.


   sty 09

Yunnan

Yunnan to mój przyjaciel oraz osoba, która prowadzi swój sklep z herbatą, sam oczywiście ma tez jedna wymyślona przez siebie i jak wiadomo nazwana swoim imieniem. Sklep odziedziczył po ojcu, ten po sowim dziadku, a dziadek od swojego dziadka, więc jest w ich rodzinie do pokoleń. Yunnan nie chciał nigdy odziedziczyć sklepu, uważał, że w herbacie nie ma nic nadzwyczajnego. Dopóki sam nie zaczął z nią eksperymentować, i tak gotował, wylewał i znowu gotował, ojciec bał się, że oszaleje, bo nic tylko przychodził i pytał czy taki smak jest odpowiedni. Mieszał herbaty, które w sklepie były od dawna, ale nie dawało to żadnego skutku. Postanowił pojechać do Chin myślał ze tam dowie się czegoś ciekawszego czegoś nowego i że stworzy nową czarną herbatę, bo tylko w tych się lubował. Na podroż dostał od ojca napój, nie chciał go pić od razu, zostawił na później, nie wiedząc, co jest w butelce. Po powrocie do domu ojciec zapytał jak mu smakował a ten poszedł do pokoju otworzył butelkę, z której wciąż wydostawał się przepiękny zapach skosztował, i wykrzyczał, że to jest to okazało się, że długa podróż i okres czasu sprawiły, że z jego własnej mikstury, która kazał wylać powstała czarna herbata Yunnan.


   sty 09

Słowo o czerwonej herbacie

Odwiedziłam moja ukochana ciotkę, jak co roku w wakacje jeżdżę do niej na długi weekend w sierpniu, spędzamy ze sobą sporo czasu, a w przeciągu roku często do siebie piszemy, bo ciocia uznaje tylko lity tradycyjna poczta. Ciocia na każdy mój przyjazd zawsze coś planuje w tym roku postanowiła mnie przedstawić swojej przyjaciółce. Historia jest o tyle ciekawa, iż owa Pani ma sklep z herbatą, nic w tym dziwnego by nie było gdyby nie fakt, iż jest on przekazywana z dziada pradziada od wieków, sklep z herbatą jest szary ciemny i ma wyznaczone półki na herbatę czarna, zielona, żółtą i białą no i czerwona. Herbata czerwona to ta najcenniejsza najdroższa i najwspanialsza. Przyjaciółka cioci obiecała ze podczas następnej wizyty opowie mi legendę o powstaniu herbaty czerwonej i jej sklepu, bo ponoć to ma ze sobą najwięcej wspólnego, dlatego też czerwona herbata jest w tym mieście najbardziej doceniana. O tyle jest to ciekawe, iż w nazwisko pani to Oolong a z moich informacji jest to najdroższa czerwona herbata.


   sty 08

Opowiastka o białej herbacie

W pewnym mieście, mieszkał starzec, który prowadził sklep z herbatą. Nie cieszył się zbyt dużą liczbą klientów, ponieważ na półkach znajdowała się tylko czarna herbata. Sklep zaczął podupadać, lecz z opresji, starca wybawiła przyjaciółka. Posiadała ona sekretny przepis na wspaniały napar, którego strzegła jak oka w głowie. Postanowiła zrobić go i przekazać przyjacielowi. Sądziła, że napar pomoże przyjacielowi odnaleźć równowagę. Przygotowała zatem napój o smaku bardziej subtelnym niż czarna herbata i wspanialszym, lekkim aromacie. Była to właśnie biała herbata. Wówczas nie była tak znana, jak teraz. Niewielu znało jej właściwości i sposób przyrządzania. Ona postanowiła podzielić się tym sekretem z przyjacielem. Jednakże, kiedy starzec wypił filiżankę naparu, zapragnął więcej. Stał się zachłanny. W nocy zakradł się do domostwa swojej przyjaciółki i ukradł jej sekretny przepis. Następnego dnia zaczął przygotowywać napar i sprzedawać go w swej herbaciarni. Sklep z herbatą rozwijał się, a starzec mógł wreszcie żyć dostatnio. Przyjaciółka starca zaś, po utracie przepisu i możliwości spożywania napoju, zaczęła podupadać na zdrowiu aż pewnego dnia zmarła. Na jej grobie wyrósł krzew herbaty.